Return to site

Czy powoływanie się na abuzywność klauzul indeksacyjnych wystarcza by wygrać proces z bankiem?

 

W dniu dzisiejszym w Sądzie Okręgowym zapadł prawomocny wyrok dotyczący sprawy kredytobiorcy mBanku (VI C 1713/15), która w zeszłym roku zakończyła się sukcesem kredytobiorcy. Sąd Rejonowy uznał wtedy, że klauzule waloryzacyjne zastosowane w umowie kredytowej jako abuzywne nie wiążą klienta i zasądził na jego rzecz kwotę stanowiącą nadpłatę rat powstałą na skutek zastosowania mechanizmu waloryzacji świadczenia, uznając, że umowa w pozostałym zakresie wiąże strony.

W dzisiejszym wyroku Sąd zmienił wyrok Sądu Rejonowego i oddalił powództwo Klienta. Niestety w tej sprawie kredytobiorca nie będzie mógł złożyć skargi kasacyjnej ze względu na kwotę dochodzonych roszczeń - wyliczona przez kredytobiorcę nadpłata wynosiła ok. 18 000 zł (skarga kasacyjna dopuszczalna jest dla wartości przedmiotu sporu powyżej 50 000 zł).

Sąd Okręgowy podzielił argumenty o abuzywnym charakterze klauzul waloryzacyjnych w umowie kredytowej, które odwoływały się do tabeli kursowej banku, ale uznał, że sama waloryzacja nie ma charakteru niedozwolonego.

Sąd rozdzielił (1) postanowienia umowy dotyczące waloryzacji świadczenia kursem waluty obcej od (2) postanowień określających sposób i zasady ustalania miernika waloryzacji - tj. kursu waluty CHF. W stosunku do pierwszego uznał, że zostały ustalone indywidualnie, co przy takim założeniu wyklucza uznanie postanowienia umowy w którym strony uzgodniły waloryzację kredytu kursem waluty obcej, za klauzulę niedozwoloną (abuzywną).

Jest to kwestia sporna o tyle, że wymóg braku indywidualnej negocjacji może być interpretowany (i jest tak interpretowany przez niektórych sędziów) nie tyle jako rzeczywisty wpływ konsumenta na treść klauzuli, ale uzgodnienie pomiędzy stronami określonego parametru umowy, w tym wypadku waloryzacji świadczenia. O ile w przypadku klauzuli UNWW bankom może być trudno wykazać, że na etapie przedkontraktowym klient dokonywał wyboru (uzgodnienia) tego ubezpieczenia, bo np. wniosek kredytowy w części dotyczącej prawnych zabezpieczeń kredytu nie zawiera opcji UNWW, o tyle w przypadku umów indeksowanych kursem waluty, już we wniosku o udzielenie kredytu klient wskazując walutę, dokonywał wyboru rodzaju kredytu, w tym wypadku kredytu waloryzowanego kursem waluty CHF.

Część sądów tego typu uzgodnienia pomiędzy stronami uważa za indywidualną negocjację, co należy rozumieć jako wpływ klienta na treść postanowienia, które będzie wtedy brzmiało „Bank udziela kredytu w kwocie X zł, waloryzowanego kursem waluty CHF”

Jednak to rozumowanie sądu nie przekreśla szans kredytobiorcy. Przede wszystkim dlatego, że postanowienia umowy kredytowej określające sposób wykonania umowy jako umowy waloryzowanej kursem waluty obcej, mogą być uznane za nieważne (nieważne nie jest tożsame z abuzywne) Dotyczy to zarówno postanowień umowy wprowadzających waloryzację świadczeń jak i postanowień regulujących zasady i sposób określania przez bank miernika wartości – kursów waluty obcej.

Wykazanie nieważności sprowadza się do wyjścia poza abuzywność samych klauzul waloryzacyjnych, i zmierza do wykazania, że sama waloryzacja świadczenia w kształcie wynikającym z umowy jest sprzeczna z istotą waloryzacji. Ta okoliczność nie wymaga badania ewentualnych negocjacji pomiędzy stronami, a tym samym nie uzależnia oceny ważności postanowień umowy od faktu indywidualnych uzgodnień.

Ustne uzasadnienie wyroku wskazuje na próbę przerzucenia odpowiedzialności za wynik procesu na stronę powodową. Sąd uznał bowiem, że powód nie powinien poprzestać na wyliczeniu nadpłaty indeksacyjnej w oparciu o przyjęte przez siebie założenia, czyli wyłączenie z umowy klauzuli inicjalnej oraz klauzuli spłaty po kursie sprzedaży z tabeli kursowej banku, ale powinien poszukać (w domyśle ‘na rynku’) kursu sprawiedliwego (bądź kursów), takich które doprowadziłyby do uznania, że są one uczciwe dla obu stron.

Z całego ustnego uzasadnienia ta teza sądu jest najbardziej zaskakująca. Można bowiem z tego wyciągnąć wniosek, że sąd przychyla się do tego, że możliwe jest i pożądane, aby to kredytobiorca sam wytypował na rynku kursy służące do waloryzacji jego zobowiązania kredytowego. Przeliczył z wykorzystaniem tych kursów kwotę nienależnie pobraną przez bank, czyli taką, która zawiera w sobie poziom marż kursowych istotnie odbiegających od tego co stanowił rynek i wskazał kwotę, która w jego ocenie stanowi nieuzasadniony dochód banku.

Sąd może dostrzegł, że nie może sam uzupełniać umowy o postanowienia zastępcze w stosunku do klauzul uznanych za niedozwolone i przerzucił odpowiedzialność, za brak takich założeń w pozwie na kredytobiorcę. Nie wykazanie kursów sprawiedliwych oraz wyliczeń zakładających ich zastosowanie do przeliczenia kwoty nienależnego świadczenia pozwoliło sądowi na zmianę wyroku i oddalenie powództwa.

Powyższy wyrok może pokazywać, że ograniczanie się w pozwie do zarzutów wyłącznie dotyczących klauzul waloryzacyjnych, które odsyłają do kursów ustalanych w tabelach kursowych banków, czyli wykazywanie abuzywności klauzul przeliczeniowych może być niewystarczające. Nie jest to pierwszy wyrok w którym sąd stwierdza, że waloryzacja zobowiązania kredytowego jest zgodna z prawem, choć jest to w naszej ocenie błędne wyrokowanie - przy czym do wykazania tego, nie służą tylko argumenty na abuzywność klauzul waloryzacyjnych.

Ale też argumenty na sprzeczność waloryzacji w wydaniu bankowym z istotą waloryzacji umownej wynikającą z kodeksu cywilnego należy wykazać dodatkowo, bo nie są one tożsame z zarzutami do samych klauzul waloryzacyjnych.

Z uzasadnienia wyroku sądu I instancji można przyjąć, że abuzywność klauzul waloryzacyjnych była głównym założeniem pozwu. Argumentacja ta była podparta wpisem do rejestru klauzul niedozwolonych klauzuli waloryzacyjnej dotyczącej spłaty rat, pochodzącej z wzorca umowy stosowanego przez BRE (mBank/Multibank) w latach 2006-2010.

Jednak wyrok Sądu Okręgowego pokazuje, że skutki zawarcia w umowie kredytowej abuzywnych klauzul przeliczeniowych mogą być różnie oceniane przez sądy. Jest to o tyle zaskakujące, że sprzeciwia się to wyrokom Trybunału Sprawiedliwości, które jednoznacznie wskazują jakie konsekwencje dla przedsiębiorcy niesie wprowadzenie do umowy postanowień abuzywnych. Sąd w tym wypadku mógł pójść dalej i stwierdzić, że abuzywność klauzul przeliczeniowych uniemożliwia wykonanie umowy waloryzowanej kursem waluty obcej (tak jak w sprawie III C 1073/14).

Jednak nauka jaka płynie z tego 10-minutowego ustnego uzasadnienia wyroku, jest taka, że w sądach istnieje rozbieżność co do skutków dla umowy kredytowej zawarcia w niej abuzywnych klauzul przeliczeniowych, co oznacza, że należy swoją argumentację rozszerzać także o zarzuty prowadzące do uznania umowy za sprzeczną z prawem, a tym samym nieważną. To rozwiązanie niesie za sobą niewygodę w postaci obowiązku rozliczenia wzajemnych świadczeń, jednak może się okazać że wyrok dobry, choć niewygodny, jest lepszy niż wyrok zły, dla którego skalowanie niewygody nie ma już znaczenia.

Czekamy na pisemne uzasadnienie, po jego lekturze będzie można poznać motywy jakimi kierował się Sąd Okręgowy w tej sprawie.

Sygn.akt XXVII Ca 3477/16

Magdalena Czarnecka

biuro@kancelariabankowa.pl

tel. (22) 241 45 91

ul. Dobra 11 lok. 6, 00-384 Warszawa